2014.02.12-13 - Zakopane

opublikowane: 16 lut 2014, 06:24 przez Ksm Bobowa   [ zaktualizowane 28 wrz 2014, 10:21 ]
W feriową środę o poranku piątka KSM-owoczów  (Ania, Marcin, Kuba, Kamil, Sebastian) wyruszyła w stronę Zakopanego na PONOĆ jednodniową wycieczkę, nad Morskie Oko. Pomimo tego, że było pochmurno i nie mogliśmy podziwiać Tatr w całej okazałości, widoki były piękne. Po drodze spotkaliśmy wielu ciekawych turystów, którzy wyróżniali się niebywałą znajomością języka koni (pątnicy śpiewający pielgrzymkowy szlagier „ihaha” :D ). Po 2-godzinnej wędrówce dotarliśmy nad Morskie Oko, gdzie zrobiliśmy sobie pamiątkowe zdjęcia i zjedliśmy śniadanie, by mieć siły, aby wrócić do samochodu i się ogrzać. Następnie pojechaliśmy do Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej na zakopiańskich Krzeptówkach. Po zwiedzaniu Sanktuarium poszliśmy obejrzeć ołtarz papieski w ''parku fatimskim''. Zbliżała się pora obiado-kolacji, więc udaliśmy się na Krupówki. Po kilku minutach szukania knajpy góralskiej odnaleźliśmy bardzo dobry lokal z bardzo dobrym jedzeniem. Tam krótka pogawędka o MSA, „Agatce Gucwie” (pozdrawiamy! :) ) i SMS-owe pozdrowienia dla przebywającego na rekolekcjach Asystenta KSM DT - ks. Pawła Górskiego. Niestety, pogoda popsuła nam dalsze zwiedzanie Zakopanego, a ks. Paweł zaprosił do siebie, więc wybraliśmy się do Gliczarowa Górnego. Po bardzo ale to bardzo trudnej drodze (patrz: galeria) dotarliśmy na miejsce, gdzie długo gawędziliśmy. W międzyczasie śnieżyca skutecznie uniemożliwiła powrót do domu, drogi stały się nieprzejezdne i musimy zostać na noc... A co na to Marcin? „Anka, chodź, jedziemy. Przynajmniej pośmiejemy”. Poczucie odpowiedzialności wzięło jednak górę - szybka organizacja miejsca na nocleg (i męskiej? piżamy dla Ani...) i spanko ;) Rankiem Gliczarów przywitał nas słoneczną pogodą, więc po modlitwach i pysznym śniadaniu wróciliśmy do Bobowej.

Ks. Pawłowi, ks. Hieronimowi, Krzyśkowi Kumiędze i innym dziękujemy za góralską gościnę i świetnie spędzony czas, hej! ;D

P.S. Drodzy Panowie... Nie skaczcie po chmurkach, bo wiecie czym to grozi.. :P (Ania)


Comments