Dnia 12.04.2013 r. ponownie czwórka młodych i pięknych reprezentantów KSM-u z Bobowej (Marcin Hebda, Mateusz Hebda, Łukasz Król i Tomasz Babicz) wyruszyła tym razem na szkolenie kierownictw i zastępowych do Piwnicznej. Gawędy miały za zadanie przygotować Nas, do prowadzenia grupy formacyjnej. Poruszaliśmy wiele istotnych tematów, mianowicie "zespół i Jego prowadzenie", "różne problemy, z którymi borykają się nasze oddziały", "pro aktywność", "dokumentacja", "motywacja", "cel w życiu" itd. Nie zabrakło uśmiechu, dyskusji oraz pracy w grupach. Pogodny wieczorek, dla jednego z naszych KSM-owiczów, czyli niestety dla mnie, był dość brutalny ale jakże miły, ponieważ uczestniczyłem w grze. Polegało to na tym, że wybierało się cztery dziewczyny, ja w międzyczasie byłem za drzwiami i cierpliwie czekałem. Kiedy już wszedłem, otrzymałem informację, że wróciłem z długiego rejsu i muszę odgadnąć, która dziewczyna jest moją żoną. Jeżeli się nie odgadło, to automatycznie dostawało się z tzw. liścia (czyli dłonią w policzek). Najlepsze było to, że dopiero odgadłem na końcu jak tylko jedna dziewczyna została - życie :D.



Jako członek KSM-u zachęcam do wyjazdu na tego typu szkolenia, szkolenie 1 stopnia, szkolenie zastępowych, i w końcu szkolenie kierownictw, na które, jeśli Pan Bóg da, pojadę :). Mamy okazję wtedy poznać, czym tak na prawdę jest KSM, na czym polega jego działanie i misja. Nie ukrywam, że niecodzienny klimat, którego tam możemy doświadczyć i osoby, które możemy tam poznać są jak gdyby przesiąknięci pozytywną energią, którą się czuję.
Bo KSM to wspólnota, a wspólnotę tworzą właśnie Ci ludzie. No nie ? :D
Z-ca Prezesa KSM Bobowa
Marcin Hebda.